Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szara Godzina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szara Godzina. Pokaż wszystkie posty

środa, 2 grudnia 2015

245. ZŁODZIEJKA MARZEŃ



WYDAWNICTWO: LITERACKIE
DATA WYDANIA: 22 kwietnia 215
LICZBA STRON: 256
ISBN: 978-83-08-05529-8
- See more at: http://uzaleznionaodczytania.blogspot.com/#sthash.JvEQ1d86.dpuf

 WYDAWNICTWO: Szara Godzina
DATA WYDANIA: 7 października 2014
LICZBA STRON: 240
ISBN: 9788364312281
WYDAWNICTWO: LITERACKIE
DATA WYDANIA: 22 kwietnia 215
LICZBA STRON: 256
ISBN: 978-83-08-05529-8
- See more at: http://uzaleznionaodczytania.blogspot.com/#sthash.JvEQ1d86.dpuf



Joanna już powoli ma dość swojego życia, a szczególnie pracy jaką wykonuje. Postanawia trochę odpocząć, nabrać dystansu do pewnych spraw. Udaje się na roczny urlop zdrowotny. Teraz będzie miała więcej czasu dla siebie i swojej nastoletniej córki Lusi, którą wychowuje samotnie. Nic bardziej mylnego. Matka widząc, że Joanna ma sporo czasu postanawia poprosić Asię o pomoc. Dziewczyny wyjeżdżają do innego miasta by zająć się chorą krewną. Wtedy dopiero zaczyna się tak naprawdę ta książka. 

wtorek, 7 lipca 2015

236. DOM NAD BORKIEM



WYDAWNICTWO: Szara Godzina
DATA WYDANIA: 16 sierpnia 2013
LICZBA STRON: 256
ISBN: 9788364312007
 
 
 
 
Maja pokiereszowana przez los ucieka na wieś żeby odpocząć. Spotyka tam kolegę ze szkolnych lat. Zaczynają się spotykać. Wkrótce ich znajomość przeradza się w coś więcej.
„Dom nad Borkiem” to bardzo ciekawa książka, którą czyta się bardzo szybko. Lekka, czasami zabawna, ale i traktująca o poważnych problemach. Czytamy o przemocy w rodzinie i to nie tylko tej fizycznej, ale nawet bardziej psychicznej. O samotności, rozpaczy, o trudnościach związanych z samoakceptacją i poszukiwaniu uznania wśród najbliższych, o chęci zbliżenia się z rodziną.
To książka o przyjaźni, ale też o miłości takiej dojrzałej, soczystej i prawdziwej. Ale nie tylko, bo też o miłości tej młodzieńczej tej pierwszej.
Dziwnie to zabrzmi, ale w książce tej była jedna rzecz, która strasznie mnie denerwowała. A mianowicie to, że Maja wszędzie i niezależnie od okoliczności zamawiała herbatę, nawet do szampana.
Mimo wszystko to książka pełna dynamicznych zwrotów akcji, cały czas się w niej coś dzieje, czytelnik nie może narzekać na nudę. Pełno w niej opisów przyrody, młodzieńczej świeżości i wakacyjnych przygód.
Polecam tę książce z całego serca. Idealna na upalne popołudnie. 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję WYDAWNICTWU SZARA GODZINA 


 

wtorek, 21 kwietnia 2015

226. BAŃKI MYDLANE


WYDAWNICTWO: Szara Godzina
DATA WYDANIA: 09 lutrego 2015
LICZBA STRON: 160
ISBN: 9788364312427
 
 
 
Michalina dopiero wkracza w dorosły świat. Ma wszystko czego potrzebuje nastolatka: kochających rodziców, siostry, wymarzone studia i ukochanego przy boku. Pewnego dnia ten pięknie uporządkowany świat rozpada się jak domek z kart. Michasia dowiaduje się, że jest chora na raka. Zaczyna się wyścig z czasem aby go pokonać. Teraz wszystko inne schodzi na drugi plan. Jak potoczą się losy tej młodej dziewczyny? Czy wygra? Musicie przekonać się koniecznie czytając tę książkę.
Okładka „Baniek mydlanych” urzeka, jest piękna. Zapowiada, że możemy spodziewać się lekkiej, relaksującej historii na leniwe popołudnie. Och jak bardzo jesteśmy w błędzie. To książka o bardzo energicznej, odważnej, młodej, pięknej dziewczynie, która na początku choroby traci nadzieję, poddaje się. Jednak, mimo, że los postanowił z niej zakpić w momencie, gdy powinna beztrosko cieszyć się życiem, Michalina spina się w sobie i postanawia walczyć.  
„Bańki mydlane” to bardzo potrzebna książka. Uczy nas jak oswajać się z chorobą a także ze śmiercią. Autorka pokazuje nam jak w chorobie zmieniają się priorytety, jak człowiek uświadamia sobie co w życiu naprawdę jest ważne. Widzimy jak mądrze i bardzo przemyślanie potrafi się zachować młody człowiek w obliczu choroby. Jak z dnia na dzień młoda dziewczyna staje się odpowiedzialna za swoje czyny i podejmuje decyzję, jakich my z pewnością byśmy nie podjęli. To książka, która nas uczy, wywołuje dużo sprzecznych ze sobą emocji, doprowadza do łez. To książka o pięknej miłości i przyjaźni, których możemy tylko pozazdrościć. O bezsilności, nadziei a także o stwarzaniu pozorów dla dobra innych.
Polecam tę książkę z całego serca. Nie można przejść obok niej obojętnie. Zostaje w pamięci na długo. Nawet mój mąż przeczytał, a On książek nie czyta. Historia Michaliny bardzo Go zaciekawiła. Was też na pewno nie zawiedzie. 

Książkę przeczytałam dzięki WYDAWNICTWU SZARA GODZINA.

 

środa, 30 kwietnia 2014

185. KURHANEK MARYLI





 WYDAWNICTWO: SZARA GODZINA
DATA WYDANIA: 12 maja 2014
LICZBA STRON: 256
ISBN: 9788364312243

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA



Marta jest sierotą. Jej ukochani rodzice zginęli w wypadku samochodowym, gdy miała zaledwie trzy lata. Wychowywała ją babcia, mieszkały na wsi, z której dziewczyna za wszelką cenę chciała się wyrwać. Gdy Marta ma 17 lat taka okazja jej się trafia. Bez mrugnięcia okiem korzysta z niej nie myśląc czy to mądre posunięcie. Myśli, że złapała Pana Boga za nogi. Wkrótce zorientuje się jak bardzo się myliła. Spada na samo dno, już gorzej chyba być nie może. Gehenna jednak nie trwa długo. Na horyzoncie pojawia się Piotr, który wyciąga Martę z bagna. Od tej pory wiedzie ona spokojne, ustabilizowane życie u boku męża doktora. Jakież to mylące. Można by pomyśleć – bajka, czego ona od tego człowieka chce. Szczęśliwe życie Marty to tylko pozory. W rzeczywistości jest ona całkowicie podporządkowana woli swojego męża. Robi tylko to, co Piotr zaakceptuje i na co wyrazi zgodę. Nie potrafi mu się przeciwstawić.  Do tego stopnia, że za jego namową Marta na wiele lat zrywa kontakty ze swoją najbliższą i jedyną rodziną – z ukochaną babcią, która ją wychowała, a której mąż nie znosi. Bo nie pasuje ona do środowiska Piotra, do jego wizerunku. Marta nie ma przyjaciół, żadnych zainteresowań, żadnego hobby. Jedyne, na co mąż dobrotliwie się zgadza to studia, jednak również tam dziewczyna nie nawiązuje bliskich kontaktów ze studentami. Piotr przez cały czas znęca się nad Martą psychicznie, bezustannie wpędza ją w poczucie winy, twierdzi, że ona do niczego się nie nadaje, choć tak naprawdę jest idealną żoną i matką a nawet synową. Nieustannie wypomina jej niechlubną przeszłość a gdy na świecie pojawia się dziecko to ono staje się jego kartą przetargową.

Po wielu latach Marta w końcu nie wytrzymuje. Ma dość pomiatania sobą nie tylko przez męża, ale także przez teściów. Nie może znieść zdrad Piotra, jego kłamstw i przemocy. Postanawia zrobić pierwszy maleńki krok do nowego życia. Czy uda jej się to co zamierza? Czy wreszcie odnajdzie spokój ducha i będzie szczęśliwa?

Dawno nie czytałam tak pięknej, nabuzowanej emocjami książki. Autorka ubrała w słowa bardzo ciekawą opowieść o mądrej, a jednak dającej się zastraszyć kobiecie, która nie ma własnego zdania, a poczucie jej własnej wartości jest bliskie zeru. Boi się wyrwać ze szponów swojego męża tyrana. On tak ją zmanipulował, wmówił jej tak wiele kłamstw, że teraz ona nie potrafi w siebie uwierzyć.
„Kurhanek Maryli” to wyczerpująca psychicznie, ale cudowna książka. Mocno wstrząsa czytelnikiem. Strasznie trzyma w napięciu, złości, powoduje, że chciałoby się krzyknąć i potrzasnąć Martą by wreszcie się opamiętała. W sposób niesamowity gra na emocjach czytelnika, targa nim, porusza aż do głębi.   Co bardziej wrażliwsi powinni się uzbroić w solidną porcję chusteczek. Bo w książce dzieją się rzeczy, których czytelnik w życiu by się nie spodziewał.
Ta książka powinna się znaleźć na półce każdej z nas by przypominała nam, że nic w życiu nie jest dane raz na zawsze. I że po burzy zawsze wychodzi słońce, trzeba tylko uwierzyć w siebie, nie poddawać się i walczyć o siebie i o swoje szczęście.

Bardzo serdecznie pragnę podziękować autorce Ewie Bauer za zaufanie i za to, że jako jedna z pierwszych mogłam przeczytać tę piękną książkę. Chciałam też podziękować za wpis na okładce jak to się fachowo nazywa nie pamiętam:) To mój pierwszy, mam nadzieję że nie ostatni jestem strasznie dumna :)


Dziękuję z całego serca

wtorek, 10 grudnia 2013

162. ZAKRĘCONE ŻYCIE MADZI KOCIOŁEK



WYDAWNICTWO: Szara Godzina
DATA WYDANIA: 17 września 2013  
LICZBA STRON: 240
ISBN: 9788364312014
 
 
Madzia ma 35 lat, pracuje w przedsiębiorstwie transportowym, jako pracownik biurowy. Mieszka z rodzicami i bratem. Jest życiową niemotą, ofiarą losu. Nie ma przyjaciół ani chłopaka. Nie dba o siebie, ubiera się szaroburo, od lat ma tę samą fryzurę. Jeśli coś złego ma się zdarzyć możemy być pewni, że zdarzy się właśnie Madzi. Pewnego dnia na drodze Madzi staje koleżanka z pracy, która szybko mianuje się jej przyjaciółką. Pomaga jej odmienić życie o 360 stopni. Czy na lepsze? Czy o taki efekt Madzi chodziło? Z drugiej strony w głowie dziewczyny pojawia się głos sumienia, który całkiem sensownie jej podpowiada, co ma robić. Pierwszym zaleceniem jest zrobienie dwóch list: sukcesów i porażek. Jak na razie większość zapisanych miejsc jest po stronie porażek. Madzia bierze ster w swoje ręce. Dzięki Wioletce całkowicie zmienia swój wygląd i styl ubierania. Niestety przegina w drugą stronę. Poza tym zbiera się wreszcie na odwagę by zaczepić kolegę z pracy, który od dawna jej się podoba. W pracy coraz lepiej jej się powodzi, w domu też nie najgorzej. Jednak takie życie Madzi zaczyna ciążyć. Wręcz prowadzi do katastrofy. Główna bohaterka marzy o tym by zniknąć. Co robić zadaje sobie pytanie Madzia. Jak wypośrodkować swoje życie? Czy uda jej się być wreszcie szczęśliwą?
Szczerze przyznam, że z początku nie byłam zachwyconą tą książką. Wręcz mogę powiedzieć, że w ogóle mi się nie podobała. Nie, nie chodzi o fabułę. Chodzi o styl, konwencję, w jakiej napisane jest „Zakręcone życie Madzi Kociołek”. Ale gdy tak porządnie się wczytałam, przyzwyczaiłam się i przestało mi to przeszkadzać. Może dlatego że później wtrącenia autorki czy głosu sumienia nie pojawiały się tak często.
Książka Edyty Świętek tylko z pozoru wydaje się lekkim czytadłem na leniwe popołudnie. Gdy wczyta się w treść i trochę zastanowi można dojść do bardzo ciekawych wniosków. Z jednej strony bawi, z drugiej skłania do zastanowienia się nad sobą.
Postać Madzi Kociołek jest satyryczna, dość mocno przerysowana. Jest to oczywiście efekt zamierzony autorki, która w ten sposób chce nam dać coś do zrozumienia. Dzięki głównej bohaterce dowiadujemy się, że nie zawsze bliscy i przyjaciele chcą dla nas jak najlepiej. Czasem całkiem obca osoba potrafi mądrze doradzić i podać pomocną dłoń. Że posiadaniu konta na portalu społecznościowym może prowadzić do zguby szczególnie wtedy, gdy nieumiejętnie się nim zarządza. Że ludzie oceniają po pozorach, po wyglądzie zewnętrznym a nie na podstawie tego, jacy naprawdę jesteśmy w środku. Tak naprawdę nawet nie próbują nas poznać. Dowiadujemy się też, że zawiść i zazdrość nie znają granic. Z drugiej strony dowiadujemy się, że przecież tak niewiele potrzeba by być szczęśliwą. Wystarczy życzliwość kogoś z otoczenia, dobra rada, uśmiech i trochę asertywności, której tak wielu z nas brakuje, na co dzień.
„Zakręcone życie Madzi Kociołek” to wspaniała książka, choć moje początki z nią były trudne. Niesie w sobie przesłanie dla zakompleksionych szarych myszek, aby uwierzyły w siebie, bo naprawdę są wiele warte, wystarczy chcieć i trochę się otworzyć na świat. Ale także dla plastikowych pustych lal, że wygląd zewnętrzny to nie wszystko i że trzeba popracować nad swoim wnętrzem by być lepszym człowiekiem. 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję WYDAWNICTWU SZARA GODZINA.