Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2 Piętro. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2 Piętro. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 16 lutego 2015

OPINIA W DWÓCH ZDANIACH


Jesienny koktajl 




To piękna historia Alicji, która przeżywa wzloty i upadki, ale w rezultacie jej życie wychodzi na plus. Łatwa, lekka i przyjemna książka o przemijaniu, o tym, co nieuchronne. Jednak i jesień życia może być dość ciekawa jeśli o to zadbamy. To cudowna książka o przyjaźni i miłości w późnej starości. Ale udowadnia nam, że można i że warto walczyć o samego siebie. Nie dać się zdominować przez dzieci i wnuki tylko myśleć o sobie. A dodatkowym smaczkiem jest zestaw przepisów na końcu książki.

Sześć córek 



Wspaniała opowieść o sześciu kobietach, które łączy jedno – ojciec. Niektóre historie były męczące, niektóre dosyć ciekawe. Trochę zabrakło mi jako takiego rozwinięcia tematu. W ogóle nieopisane zostało spotkanie wszystkich sióstr i ich reakcje na siebie nawzajem. Autorka mogła pociągnąć dalej temat. Jak wykonują zadania, jak spotykają się co roku. Moim zdaniem autorka za bardzo wczuła się w rozwinięcie tematu sióstr każdej z osobna, a za mało ręki przyłożyła do reszty. I tym mnie strasznie rozczarowała.


Dziewczyna z Ajutthai



Książka rewelacyjna. Mało obszerna, ale mi sprawiła wiele radości. Lekka, czyta się ją jednym tchem. O stracie i poszukiwaniu nowych rozwiązań. O przyjaźni, miłości i wielkich podróżach. O poszukiwaniu siebie i znalezieniu czegoś, czego wcale się nie spodziewaliśmy. O przełamywaniu stereotypów i pokazywaniu, że w życiu wszystko można. Jak najbardziej polecam. Już nie mogę się doczekać kolejnej powieści tej autorki.

piątek, 14 lutego 2014

173. KUZYNECZKI


WYDAWNICTWO: 2 Piętro
DATA WYDANIA:   19 listopada 2013
LICZBA STRON: 272
ISBN:  978-83-64446-03-0




Strasznie zaintrygował mnie opis tej książki. Dlatego postanowiłam ją przeczytać. Niestety przeżyłam wielkie rozczarowanie.
Nawet nie mam pomysłu jak pokrótce streścić fabułę tej książki. Jest w niej tak wiele wątków i jest tak zagmatwana, że szok.
Dwie kuzynki: Renata i Joasia spotykają się i wspominają. Jak to było, gdy były młode. Wspominają rodzinę, pierwsze miłości, naukę, pierwszą pracę. Jak to było, gdy założyły rodziny. Fabuła przewija się począwszy od głębokiego komunizmu po czasy współczesne. Bardzo umiejętnie zostało ukazane w niej społeczeństwo na przekroju wielu lat. Autorka pokazuje jak ciężko żyło się dawniej. Jak trzeba było walczyć niemal o wszystko. Nawet w pracy nie można było sobie wierzyć, bo ktoś mógł zdradzić.
„Kuzyneczki” to książka o trudnych relacjach w rodzinie, o ciągłej walce o byt, o to by w życiu żyło się lepiej, o własną godność, przekonania, wreszcie o szczęście. O pogardzie do drugiego człowieka, o lekceważeniu go, o ciągłym udowadnianiu własnych racji i swojej wyższości nad innymi. O uzależnieniu od drugiego człowieka, które ma ogromny wpływ na psychikę.
„Kuzyneczki” to książka, która czyta się bardzo ciężko. Minimalna liczba dialogów, ciągłe opowiadanie i opisy sprawiają, że fabuła staje się monotonna. Z cała odpowiedzialnością muszę powiedzieć, że książka nie podobała mi się. Była nudna, statyczna. Prawie nic ciekawego się w niej nie działo. Z trudem dotrwałam do jej końca. Wkurzające było dla mnie przeskakiwanie z czasów wcześniejszych do współczesności i rozmów prowadzonych przez Joannę i Renię. Brakło mi tu jakiejś spójności, płynności. Dla mnie przejścia te były niezwykle denerwujące. Rozmowy kuzynek wplatane są ni z gruszki ni z pietruszki. Często nie mają związku z dopiero, co toczącą się fabułą. Wydają się jakby wyrwane z kontekstu. Przytłoczyła mnie też ilość bohaterek w tej książce. Z czasem jak się zagłębiłam w lekturze najnormalniej w świecie zaczęłam się gubić: kto jest kim i jaki jest stopień pokrewieństwa.
Ale nie odradzam nikomu tej książki. Może akurat komuś innemu się spodoba. Trzeba przeczytać i przekonać się jaka jest ta książka. Przecież każdemu podoba się co innego.

 Za możliwość przeczytania książki z całego serca dziękuję WYDAWNICTWU 2 PIĘTRO

www.2-pietro.pl