Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Patrycja Żurek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Patrycja Żurek. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 kwietnia 2015

224. KOBIETKI


WYDAWNICTWO: E-BOOKOWO
DATA WYDANIA: 2012
LICZBA STRON: 194
ISBN: 978-83-7859-036-1


 
Cztery bardzo różne kobiety i cztery historie ich życia. Mimo, że są tak bardzo inne od siebie doskonale się uzupełniają. Raz na jakiś czas spotykają się u jednej na tzw. „zlocie czarownic”.
Małgorzata to zagubiona młoda kobieta, która nadużywa alkoholu i narkotyków. Malarka.
Irena to żona i matka. Przerastają ją domowe obowiązki. Nie bardzo potrafi się dogadać z mężem. Czuje się przez niego nie kochana i zaniedbywana. Jej też można wiele zarzucić. Lubi jeść, co widać i w ogóle o siebie nie dba.
Dagmara wolny strzelec. Przebojowa, pewna siebie, szukająca rozrywek.
Marta to zakonnica, która całe swoje życie zawierzyła Bogu. Nie pochwala zachowań przyjaciółek, ale nadal się z nimi przyjaźni.
Dziewczyny poznajemy w momencie, gdy śpieszą się na kolejne przyjacielskie spotkanie. Mimo, że jest tuż przed Bożym Narodzeniem znalazły dla siebie czas. Rozmawiają o różnych sprawach, problemach. Mają różne zdania na podejmowane kwestie, czasami tak bardzo, że aż dochodzi do ostrych scysji. Ale dziewczyny wychodzą z nich obronną ręką.  
„Kobietki” to świetna książka. Powiedziałabym, że z tych, które dosyć silnie oddziaływują na moją psychikę. Czytałam ją niemal jednym tchem z krótką przerwą na sen. To książka o kobietach, które tak jak ja mają wiele problemów, ale także mają swoje małe radości. Które zmagają się z szarością życia codziennego i tylko te ich spotkania pozwalają im się od niego oderwać i naładować akumulatory. Pewnego dnia okazuje się, że stają przed największym w życiu egzaminem. Jest nim egzamin z przyjaźni. Jak sobie poradzą ze zdaniem go?
„Kobietki” to książka o wielu wymiarach miłości, o poszukiwaniu jej, ale także o walce o to, aby jej nie stracić. O szukaniu w życiu dobrych stron, o nie poddawaniu się i o walczeniu o siebie. Ale przede wszystkim jest to książka o przyjaźni. Pięknej, czystej, która potrafi sobie poradzić nawet w najbardziej ekstremalnych sytuacjach. Dziewczyny potrafią walczyć o siebie i stać za sobą murem nawet, gdy coś nie jest zgodne z ich sumieniem. O jednoczeniu się w obliczu nieszczęścia. Ta książka daje dużo do myślenia na wiele bardzo ciekawych tematów. Wywołuje uśmiech na twarzy, a czasem doprowadza do łez. Trzyma w napięciu i nie pozwala na nudę.
Bardzo mi się podobała ta książka, polecam wszystkim, którzy jeszcze nie czytali.  

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości autorki.

wtorek, 26 listopada 2013

160. Z POCZWAREK W MOTYLE


WYDAWNICTWO: e-bookowo
DATA WYDANIA: 2013  
LICZBA STRON: 255
ISBN: 9788378592211




Zuzanna nie radzi sobie sama ze sobą. Po urodzeniu dziecka strasznie się zaniedbała. Bardzo przytyła, nie dba o wygląd zewnętrzny. Nie zajmuje się domem, zdecydowanie zaniedbuje męża, który próbuje o nią walczyć, ale pewnego dnia poddaje się. Zuza prawie codziennie walczy z potwornymi bólami głowy. Szuka wymówek dla tego, co się z nią dzieje. W takim stanie zastaje ją dawno niewidziana przyjaciółka, która przyjeżdża z zagranicy by zaopiekować się chorą matką. Próbuje Zuzą potrząsnąć jednak ona się buntuje. Bo przecież Sylwia ma sielankowe życie i nie wie jak to jest. Mieszka z mężem za granicą, jest bogata, ma wszystko o czym zamarzy. Nic bardziej mylnego. Sylwia szybko wyprowadza Zuzę z błędu opowiadając jak ciężkie konsekwencje przeciwstawienia się woli rodziców i wyjazdu za granicę. Jednak karta dziewczyny się odwróciła i teraz do szczęścia brakuje jej tylko jednego.
Czy Sylwii uda się wpłynąć na zmianę stylu życia i zachowania Zuzy?  Czy sama zainteresowana ma w sobie tyle siły i samozaparcia żeby coś zmienić dla rodziny, ale przede wszystkim dla siebie?
Książkę czytało mi się bardzo ciężko. I to nie ze względu na całą masę literówek, które czasem wręcz zmieniały sens zdania. Ja po prostu od pierwszej strony czułam się tak, jakbym czytała o sobie. Strasznie ryczałam przeżywając z Sylwią śmierć jej córeczki. Przypomniały mi się moje przeżycia, gdy moja kruszynka zmarła. Wszystko do mnie wróciło i dlatego nie łatwo było mi czytać tę książkę. Ale cieszę się, że mi się udało. Książka „Z poczwarek w motyle” ukazuje nam jakie jest prawdziwe życie. Nie wszystko jest sielankowe, kolorowe, słodkie. Przeciwnie. Więcej jest tych ciemniejszych stron. Intrygi, podstępy, zdrada. Ból, walka z chorobą, wreszcie bardzo ciężkie godzenie się ze śmiercią bliskich naszemu sercu osób. To wszystko sprawia, że książka jest prawdziwa. Z drugiej strony to powieść o pięknej przyjaźni, która przezwycięża wszystko i przenosi góry. O miłości tej szczęśliwej i tej mniej. Jednak autorka pokazuje nam, że dla tego uczucia człowiek zrobi bardzo wiele. Jednak, gdy ta druga osoba nie podejmuje walki po prostu poddajemy się. O walce z samym sobą, ze swoimi słabościami, lekami, niedociągnięciami. O wielkiej trosce nie tylko o rodzinę, ale także o przyjaciół. Aż wreszcie o wielkim szczęściu, którego czasem się boimy, a które przychodzi niespodziewanie.
„Z poczwarek w motyle” to dobra książka. Mimo wielu niedociągnięć i wielu wulgaryzmów. Kobietom w podobnej sytuacji do Zuzy daje wiarę w to, że warto walczyć i mieć nadzieję. Ja po przeczytaniu jej pomyślałam, że muszę wreszcie coś ze sobą zrobić.  Książka ta dała mi siłę do działania i ufność, że jeśli się chce to można to można wszystko zmienić i zrobić coś tylko dla siebie.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości WYDAWNICTWA E-BOOKOWO.