Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Novae Res. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Novae Res. Pokaż wszystkie posty

piątek, 2 września 2016

262. SZUKAJĄC SZCZĘŚCIA BOOK TOUR


WYDAWNICTWO: Nove Res
DATA WYDANIA: grudzień 2015
LICZBA STRON: 240
ISBN: 9788379429998


Zarzyccy to małżeństwo bardzo zakochane w sobie. Mają wszystko, o czym marzyli: własny dom, świetną pracę, a teraz Malwina jest w długo wyczekiwanej ciąży. Można rzec pełnia szczęścia. Niestety do czasu. Gdy na świat przychodzi Dagmara wszystko się zmienia. Okazuje się, że dziecko jest bardzo poważnie chore. Mimo to Malwina kocha ją całym sercem. Dagmara jest dla niej całym światem, dlatego poświęca się jej w stu procentach. Tego samego nie można niestety powiedzieć o Arturze – ojcu dziewczynki. On oddala się od rodziny, coraz bardziej ucieka w pracę. Wyprowadza się z małżeńskiej sypialni. Nie potrafi zaakceptować córki takiej, jaka jest i po prostu ją kochać. O to, że Dagmara jest chora obwinia wszystkich wokoło tylko nie siebie.

Co czuje kobieta, która w obliczu wyzwań i trudności losu zostaje sama? Jak ma sobie radzić, jak żyć. Czy porzucić nadzieję czy walczyć mimo wszystko?

Przyznam szczerze, że trochę się bałam sięgając po tę książkę. Do tej pory tylko nieliczne pozycje tego wydawnictwa wydawały się interesujące. Jednak niepotrzebne były moje obawy. Bo ta książka jest bardzo życiowa i bardzo mądra. Pomaga nabrać dystansu do wielu spraw, wyciągać wnioski i uczyć się na cudzych błędach. To książka o emocjach i uczuciach, które targają bohaterami. O walce o lepsze jutro, o ogromnej potrzebie miłości i przyjaźni. Ale także o życiu pozorami, na pokaz dla kogoś, o zakłamaniu i zdradzie. O tym, że nie wszystko jest takie, na jakie wygląda. O zagubieniu się w tym wszystkim i próbie odnalezienia drogi na nowo.

Aneta Krasińska swoją książką uczy nas pokory. Nie możemy brać za pewnik tego, że wszystko będzie dobrze w każdej sytuacji. Trzeba być gotowym na każdą ewentualność i należy umieć stawić temu czoła z godnością. Książka niesie w sobie dość duży ładunek emocjonalny. Czytając ją zaczynasz stawiać się na miejscu głównej bohaterki i myśleć: co by było gdyby… Uświadamiasz sobie, że jesteś niemądra, że zamiast cieszyć się z tego, co masz wynajdujesz milion nieistotnych problemów.

„Szukając szczęścia” to książka, obok której nie można przejść obojętnie. Musicie ją przeczytać, do czego całym sercem zachęcam.
Książkę przeczytałam dzięki pewnej akcji organizowanej przez:
Literacki Świat Cyrysi
oraz
fanpage Anety Krasińskiej


poniedziałek, 18 stycznia 2016

250. ŁATWOPALNI PRZEBUDZENIE WYBACZENIE




WYDAWNICTWO: FILIA
DATA WYDANIA: 23 września 2013
ILOŚĆ STRON: 276
ISBN: 9788363622299








WYDAWNICTWO: FILIA
DATA WYDANIA: 9 kwietnia 2014
ILOŚĆ STRON: 284
ISBN: 9788379880501




WO:Filia
DATA WYDANIA: 20 stycznia 2016
ILOŚĆ STRON:376
ISBN: 978-83-8075-065-4
- See more at: http://uzaleznionaodczytania.blogspot.com/#sthash.rdQo6FGg.dpuf


WYDAWNICTWO: NOVAE RES
DATA WYDANIA: 30 czerwca 2014
ILOŚĆ STRON: 232
ISBN: 9788377223987





"Łatwopalnych", "Przebudzenie" i "Wybaczenie" czytałam z wypiekami na twarzy. Wywołały u mnie bardzo wiele silnych emocji i uczuć: złość, ból, strach, irytację, smutek, a nawet momentami uczucie ulgi.Nie raz przy nich płakałam i uśmiechałam się przez łzy. Bohaterzy są tak realni, że aż łatwo się w nich zakochać i o takich właśnie marzyć po nocach.
To książki przepięknie napisane. Są delikatne, subtelne, zmysłowe. W wielu sytuacjach skłaniały mnie do przemyśleń i do zastanowienia się nad samą sobą. To, c mnie mile zaskoczyło to to, że sceny zbliżeń nie są nachalne, wulgarne. Są takie jak powinny być. Czytając te książki czułam to co chcieli mi przekazać  bohaterowie: żar, namiętność, napięcie, oddanie. Te książki wpłynęły na mnie bardzo pozytywnie. Czytając je czułam się tak inaczej. Sama nie wiem jak to nazwać. Wyciszona, zrelaksowana, było mi z nimi po prostu dobrze.
Polecam z całego serca. Nie można przejść obok nich obojętnie.






wtorek, 22 września 2015

242. BĘKART


WYDAWNICTWO: Novae Res
DATA WYDANIA: 30 maja 2015
LICZBA STRON: 260
ISBN: 9788379426164
 
 
 
Mateusz mieszka w dość nieciekawej dzielnicy Lublina. Wychowuje Go ulica. Ojciec to alkoholik, którego nic nie obchodzi. Matka żeby związać koniec z końcem pracuje na dwa etaty i nie ma czasu na wychowywanie synów. Mati od najmłodszych lat, z kluczem na szyi, obraca się w podejrzanym towarzystwie. Zdarza mu się kraść, oszukiwać, popala i popija po kątach. Wszystkiemu przygląda się młodszy brat Mateusza, który bierze z niego przykład a nawet jest od niego jeszcze gorszy. Młody ma dość swojego parszywego życia i marzy o wyjeździe za granicę.
Spotkania z tym wydawnictwem często były niewypałem. Ale postanowiłam dać mu kolejną szansę. Bardzo rzadko czytam książki napisane przez mężczyzn. Sama nie potrafię powiedzieć dlaczego. „Bękart” mnie bardzo zaskoczył, oczywiście pozytywnie. To bardzo mocna książka pełna uczuć i emocji, które długo w noc nie pozwalają zasnąć. Książka ta to niezwykle trafna analiza problemu, z jakim boryka się dużo ludzi, mówię tu o alkoholizmie. Autor dość dosadnym językiem pokazuje, w jaki sposób rozwija się ta choroba. Jej obraz jest niezwykle realistyczny, bywały momenty, że czytając czułam złość, bezsilność, niekiedy nawet obrzydzenie. Strasznie mi się podobała ta książka. Mateusz to wbrew pozorom bardzo mądry chłopak, który poważnie myśli o życiu. Nie pokazuje tego na zewnątrz. To kolejny przykład, że pozory mogą mylić i nie należy oceniać człowieka na pierwszy rzut oka. To książka o pięknej i silnej przyjaźni, o stwarzaniu pozorów dla innych, o niezwykłej determinacji i sile aby przetrwać w nieciekawym życiu. O budowaniu swojego świata i zamykaniu się w nim jak najczęściej.
Bardzo polecam tę książkę chociaż uprzedzam, że nie jest ona łatwa. Ale warto przeczytać, „Bękart” na długo zapadnie w Waszej pamięci. 

Książkę przeczytałam w ramach akcji POLACY NIE GĘSI I SWOICH AUTORÓW MAJĄ za co serdecznie dziękuję.  

niedziela, 23 sierpnia 2015

238. KIEDY NA MNIE PATRZYSZ



WYDAWNICTWO: Novae Res
DATA WYDANIA: 2015
LICZBA STRON: 490
ISBN: 978-83-7942-703-1
 
 
 
Karina to młoda dziewczyna, która wydaje się beztroska, czerpiąca z życia to, co najlepsze. Jakże pozory mogą mylić. W rzeczywistości to krucha, szukająca miłości i wsparcia kobieta, która w życiu doświadczyła tego co najgorsze.
Aleksander na stałe mieszka w Kanadzie. Teraz przyjechał do Polski na wakacje u dziadków i ślub siostry. Do tej pory nie był w stałym związku. Miał dziewczyny na jedną noc. Nie chciał się z nikim wiązać i obarczać swoimi problemami.
Karina i Alek spotykają się pewnego deszczowego dnia, na środku ulicy. Ona ratuje potrąconego psa, On jej w tym pomaga. Od tej pory są prawie nierozłączni.
Przeczytawszy rekomendacje pomyślałam, że to książka dla mnie. Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak bardzo się pomyliłam. Owszem jest to książka o potrzebie bliskości, o miłości i przyjaźni. O tym jak jedna decyzja potrafi zmienić życie na zawsze. Ale… no właśnie, jest ale i to nie jedno. Dla mnie ta książka jest taka aż za bardzo. Moim zdaniem autorka przekombinowała. Ta historia powinna być zawarta w maksymalnie 300 stronach. A tak to jest tu mnóstwo powtórzeń, zdarza się tak, że zdania są pisane w różnych konfiguracjach tak, że wychodzi masło maślane. Fabuła jest rozlazła jak w „modzie na sukces”. Książka słodka, aż do przesady. Odniosłam wrażenie, że autorka pomysł miała świetny, ale nie do końca wiedziała jak to dalej poprowadzić. A wiecie co mnie najbardziej denerwowało? Siostra Alka ma narzeczonego obcokrajowca. Wszystkiego dialogi odbywające się z jego udziałem, a było ich dość dużo, napisane były w języku angielskim. Nie jestem biegła, jeśli chodzi o ten język, dlatego tak strasznie mnie to denerwowało. Bo nie było tłumaczeń tych dialogów, a ja nie miałam ochoty szukać w słowniku. Dla mnie to bardzo duże niedociągnięcie. Denerwowało mnie strasznie jedno potoczne słowo nagminnie używane w tej książce a budzące moje zniesmaczenie, chociaż nie jestem z tych delikatnych kobiet. Na koniec jeszcze jedno dość techniczne niedociągnięcie, mianowicie okładka. Książka czytana była tylko raz, a okładka wygląda tak jakby, co najmniej kilka lat leżała w bibliotece. Zeszła z niej jakaś dziwna folia. Nawet mój syn stwierdził, że to musi być bardzo stara książka.
Zdecydowanie nie polecam. Mnie strasznie znudziła ta książka, czytałam ją ponad dwa tygodnie i nie mogłam się doczekać końca.

Książkę przeczytałam w ramach akcji POLACY NIE GĘSI I SWOICH AUTORÓW MAJĄ za co serdecznie dziękuję. 


niedziela, 21 czerwca 2015

233. Z DNA PIEKŁA. MOJE PRZEŻYCIA W NIEMIECKICH OBOZACH KONCENTRACYJNYCH 1943 -1945



WYDAWNICTWO: Novae Res
DATA WYDANIA: 2015
LICZBA STRON: 160
ISBN: 978-83-7942-588-4
 
 
 
„Z dna piekieł” to zapiski z czasów wojny.  Żołnierz AK Bolesław Dziewięcki został aresztowany podczas akcji. Jego koledzy zdołali uciec, niestety jemu się nie udało. Przechodził przez różne więzienia gdzie próbowano wymusić z niego zeznania. Nie udało się Go złamać. Autor opisuje swoje przeżycia z pobytów w niewoli w niemieckich obozach, w tym w obozie koncentracyjnym Brzezinka. Nie będę pisała o szczegółach, bo na pewno każdy je zna w mniejszym lub większym stopniu z różnych zapisków. Ja uwielbiam tego typu książki. Przeczytałam ich bardzo wiele. Jednak za każdym razem dowiaduje się z nich czegoś nowego. Z „Dna piekieł” to niezwykłe studium psychologiczne człowieka, który próbuje przeżyć za wszelką cenę. Brak ubrań, głód, tęsknota za bliskimi. Jednak nie to było najgorsze. Najgorsze było upodlenie i upokorzenie przez drugiego człowieka nie tylko przez Niemca, ale także często przez najbliższego współlokatora. Książka ta pokazuje nam jak wiele człowiek potrafi znieść a także jak wiele potrafi zrobić by przeżyć. Że mimo tortur nigdy nie wydał swoich kolegów. Czasem błagał Boga o śmierć, bo już nie mógł wytrzymać psychicznie i fizycznie.
Książka ta jest idealna dla miłośników historii. Okraszona jest licznymi zdjęciami. We mnie książka wywołała bardzo dużo silnych emocji: łez, złości, a wręcz wściekłości i bezsilności. Czytając tę książkę aż się nie chce wierzyć, że to ludzie ludziom zgotowali ten los. Ja bardzo się cieszę, że powstała ta książka. Takich zapisków, dokumentów z najokrutniejszych czasów naszej historii nigdy nie jest za wiele. 

Książkę przeczytałam dzięki akcji POLACY NIE GĘSI I SWOICH AUTORÓW MAJĄ.


czwartek, 30 sierpnia 2012

50. ZAKRĘTY LOSU



WYDAWNICTWO: NOVAE RES
DATA WYDANIA: październik 2010
LICZBA STRON: 342
ISBN: 978-83-7722-073-3


Długo leżała ta książka na mojej półce. Bałam się ją wziąć i przeczytać. Jakoś opis i okładka nie przemówiły do mnie. Bałam się, że mnie nie zainteresuje, bo ja nie lubię kryminałów przecież. Ale w końcu się przemogłam, bo przecież „Zakręty losu” ma z włóczykijki i ktoś na nią czeka.  
Zaczęłam czytać i przepadłam.  Książka super. Chciałoby się napisać inaczej, ale… Wciąga i pochłania bardzo.

Historia trójki maturzystów: Kaśki, Małgośki i Krzyśka. Kaśka wraz z ojcem wprowadza się do Małgosi i jej matki. Dorośli się kochają a dziewczyny nie mogą siebie nawzajem znieść. W dniu przeprowadzki Kaśka spotyka w parku Krzysztofa. Iskrzy między nimi od pierwszego wejrzenia.  Wkrótce wychodzi na jaw, że Krzysztof to chłopak Małgosi. Niestety młodzi zrywają ze sobą i Krzysztof związuje się z Kaśką. Układa im się świetnie do czasu. Goska wpada w złe towarzystwo, czego konsekwencje ponosi cała trójka. Wzajemne obwinianie się, ciągłe pretensje, niedomówienia doprowadzają do rozstania zakochanych na wiele lat. Spotykają się ponownie za sprawą przypadku na Sali sądowej, po dwóch stronach barykady, jako adwokat i prokurator.

„Zakręty losu” to bardzo dobrze napisana powieść. Oczywiście jest tam wątek kryminalny, ale lekko pokazany. To było dla mnie ogromnym plusem.

„Zakręty losu” to piękna historia o wielkiej miłości dwojga młodych ludzi. O nienawiści, o wybaczaniu, o bezlitosnych i bezwzględnych ludziach, którzy nie cofną się przed niczym. Nawet, gdy po drugiej stronie stoi rodzony brat.

Książka ta wyzwoliła we mnie wiele emocji. Nieraz miałam wypieki na twarzy, a czytając epilog płakałam jak bóbr.

Podzielona jest na dwa etapy: czas, gdy dzieciaki mają po 19 lat i maturę przed sobą oraz czas, gdy mają po 32 lata i ustatkowane dorosłe życie. 
Posiada też play listę do każdego rozdziału. Dziś przesłuchałam prawie wszystkich tych piosenek i bardzo mi się ten pomysł podoba.
Książka przypadnie do gustu wszystkim niezależnie od wieku. Myślę, że będzie wspaniałym prezentem na nie jedną okazję i wstępem do cudownej przygody.

Książkę miałam przyjemność przeczytać dzięki wspaniałej akcji  WŁÓCZYKIJKA.