Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Krystyna Mirek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Krystyna Mirek. Pokaż wszystkie posty

sobota, 16 kwietnia 2016

255. PROM DO KOPENHAGI


DATA WYDANIA: 2 marca 2016
LICZBA STRON: 284
ISBN: 9788380530553



Nie wiem jak to się stało ale jest kilka książek Krystyny Mirek, których nie czytałam. Wśród nich znalazł się też debiut pani Krysi czyli „Prom do Kopenhagi”.


sobota, 20 grudnia 2014

208. PODARUNEK


WYDAWNICTWO: Filia
DATA WYDANIA: 5 listopada 2014
LICZBA STRON: 380
ISBN: 9788379882489



„Podarunek” to piękna opowieść o dwóch kobietach: Marcie i Kai. Obie marzą tylko o jednym: chcą być szczęśliwe.
Marta jest mężatką, matką dwójki dzieci. Ma dobrą pracę, do szczęścia brakuje jej tylko stabilizacji emocjonalnej i spokoju. W małżeństwie Marty coraz gorzej się układa, oddalają się z mężem od siebie coraz bardziej. Nie potrafią ze sobą rozmawiać bez kłótni w rezultacie czego prawie wcale ze sobą nie rozmawiają. Jak już im się udaje zamienić choć słowo rozmowę przerywa telefon o teściowej. Marta już ma tego wszystkiego dość. Bo teściowa jej nie znosi i dąży do tego by być w sercu syna na pierwszym miejscu.  Jednak Marta dla dobra dzieci zaciska zęby i nie chce mnożyć konfliktów. Ale w pewnym momencie dzieje się coś, co przelewa czarę goryczy. Niestety staje się to w Wigilię. Wtedy to właśnie Marta prosi męża by wyprowadził się z domu. Zaraz potem dostaje prezent, o jakim nawet nie marzyła.
Kaja to młoda dziewczyna bez zobowiązań. Z racji tego, że jej dzieciństwo nie było szczęśliwe teraz próbuje to sobie zrekompensować niezważając na koszty. Luksusowo urządzone mieszkanie, dobre jedzenie, wystrzałowe ciuchy. Te wszystkie potrzeby przewyższają możliwości finansowe dziewczyny. Dlatego co rusz zaciąga nowe długi w bankach i u osób prywatnych. Nie każdemu się to podoba, szczególnie kolejnym partnerom Kai. Ostatni właśnie z powodu długów zostawił ją dzień przed Wigilią. Wydawałoby się, że Kaja Wigilię spędzi sama, ale wpada na myśl by zaprosić do siebie samotną sąsiadkę. Nawet nie zdaje sobie sprawy jak przez ten impuls zmieni się życie dziewczyny.
Powiem Wam, że nie wiem co napisać na temat tej książki. Nie znajduję słów żeby wyrazić jest piękna, niepowtarzalna, wyjątkowa. Ale spróbuję. „Podarunek” to książka o uczuciach i to bardzo różnych od siebie. O miłości pełnej niedomówień i niepotrzebnych oskarżeń. O przyjaźni tej pięknej, takiej aż po grób gdzie przyjaciel widzi nasze dobre strony, ale potrafi też wytknąć wszystkie niedoskonałości. O pewnego rodzaju nienawiści, która nie powinna mieć miejsca, wystarczyłoby tylko spokojnie porozmawiać i wyjaśnić, a nie zacietrzewiać się i ciągle być na nie. O tym, że czasem warto posłuchać kogoś starszego, kogoś, kto na problem potrafi spojrzeć z boku. Że należy na chwilę zwolnić, odpuścić. Ale także o tym, że nie każdy wybór jest tym właściwym, a szczęście czasem jest tam, gdzie się go nie spodziewamy. Czasem musimy poświęcić coś, na czym najbardziej nam zależy, a dostaniemy o wiele więcej.
Nie wiem co jeszcze napisać. Ja po prostu zakochałam się w tej książce. Nie wiem jak ale ona trafiła prosto do mojego serca, rozczuliła mnie, wzruszyła. Uświadomiła mi, że o szczęście trzeba walczyć mimo wszystko. Może kiedyś i ja zawalczę o swoje szczęście?
„Podarunek” idealnie się czyta właśnie o tej porze roku. Idealnie wkomponowuje się w okres przygotowań do świąt, pomaga się nastroić, wyciszyć, poukładać sobie w głowie to i owo.
Myślałam, że mam już swoje dwie książki, jako najlepsze I i II półrocza 2014 roku, ale to było zanim przeczytałam „Podarunek”.

Książkę przeczytałam dzięki portalowi POLACY NIE GĘSI I SWOICH AUTORÓW MAJĄ.


czwartek, 9 października 2014

204. POJEDYNEK UCZUĆ



WYDAWNICTWO: Feeria
DATA WYDANIA: 19 czerwca 2013
LICZBA STRON: 335
ISBN: 9788372293350
 
 
 
To nie jest historia jakich wiele. Patrząc na tytuł można pomyśleć, że to kolejny romans. Nic bardziej mylnego. To wspaniała opowieść, która może przydarzyć się każdej z nas.
Maja to dziewczyna, która można by powiedzieć ma wszystko. Cudownego faceta, mieszkanie kupione na kredyt za namową partnera, które spłacają oboje, pracę niewymarzoną, ale nie aż taką złą i cudownego syna. Wszystko się zmienia jak domek z kart, gdy narzeczony Mai odchodzi zostawiając ją z długami, a na domiar złego zostaje ona wyrzucona z pracy. Mimo kłód rzucanych pod nogi dziewczyna się nie poddaje. Choć musi walczyć z wieloma przeciwnościami losu jakoś sobie radzi. Opiekuje się matką, ma więcej czasu dla syna, odpiera ataki siostry, a nawet pojawia się nowy mężczyzna na horyzoncie. Tylko czy Maja da mu szansę?
Bardzo fajna książka. Czasami irytująca, dająca wiele do myślenia, pokazująca, że nie wszystko jest takie, na jakie wygląda. Czasem pozory mogą mylić. Udowadnia, że kilka nieporozumień, niedomówień potrafi doprowadzić do lawiny nieszczęść. Dlatego czasem warto zastanowić się nad swoim postępowaniem.
„Pojedynek uczuć” to moim zdaniem piękna książka o uczuciach, które nagle się wypalają. O ich poszukiwaniu i tęsknocie za kimś bliskim, komu można by powierzyć trochę swoich problemów, do kogo można by się przytulić i po prostu być. To książka o wielkim rozczarowaniu, o byciu w potrzasku, o sztuce wyboru. O niepoddawaniu się nawet, gdy jest bardzo ciężko.
Mnie się bardzo podobała. Polecam z całego serca.
 
Za możliwość przeczytania książki dziękuję WYDAWNICTWU FEERIA. 




środa, 5 lutego 2014

171. MIŁOŚĆ Z JASNEGO NIEBA


WYDAWNICTWO: Feeria
DATA WYDANIA:  5 lutego 2014
LICZBA STRON: 260
ISBN:  9788372293671
DZIŚ PREMIERA  
 
Angelika to młoda dziewczyna piastująca dość prestiżowe stanowisko w monachijskiej firmie. Wbrew pozorom nie miała lekkiego życia. Matka alkoholiczka nie zajmowała się dziećmi. Myślała tylko o sobie. Przez dom przewijali się coraz to nowi przyjaciele matki, która szukała prawdziwej miłości. Reszta ją nie interesowała. To Angelika dbała o młodsze rodzeństwo. I dlatego gdy dostała szansę od losu miała bardzo dużo skrupułów i wyrzutów sumienia. Nie chciała ich zostawić. Bała się, że nie dadzą sobie rady, że stoczą się na dno. Jedna krótka rozmowa zaważyła na jej życiu. Jednak życie pokaże, że podjęła słuszną decyzję.
Daniel mieszka w Krakowie. Jest młodym, dobrze sytuowanym właścicielem firmy komputerowej. Broni się przed miłością, kobiety są w jego życiu tylko na chwilę. Porzucając nie przywiązuje wagi do ich uczuć.  Martwi to bardzo jego rodziców, którzy chcieliby dla jedynaka jak najlepiej. Najlepszym przyjacielem Daniela jest Mateusz, który ma bardzo trudną sytuację życiową. Ale tylko i wyłącznie z własnej woli. Danielowi zależy na tym by wreszcie zmienił coś w swoim życiu. Przed firmą Daniela rysuje się świetlana przyszłość. Właśnie ma podpisać intratną umowę z niemiecką firmą, która zapewni mu życie w luksusie przez kilka lat. Traf chce, że przedstawicielką firmy jest Angelika. Oboje mają całkiem odmienne oczekiwania w sprawie kontraktu. Na czyją stronę przechyli się szala, kto wyjdzie zwycięsko z tak trudnej sytuacji, która jest tym bardziej trudna, że oboje młodzi zaczynają coś do siebie czuć.
Jak skończy się historia spotkania Andżeliki i Daniela. Jak ułoży sobie życie Mateusz. Co stało się z najbliższą rodziną Angeliki. Musicie przeczytać.
„Miłość z jasnego nieba” to książka, która wprowadza w błąd czytelnika. Jej początek nie zapowiada niczego szczególnego, wręcz wydaje się to nieciekawa książka. Ciężko było mi się w nią „wciągnąć”.  Ale w myśl zasady: jeszcze jeden rozdział i idę spać przepadłam. Nie mogłam się od książki oderwać. Aż usnęłam z nią w ręku.
To bardzo piękna książka. Tak inna od tych, które czytałam do tej pory. Trochę bajkowa, nierealna. A z drugiej strony tak bardzo prawdziwa. W sposób niezwykle naturalny pokazane jest życie Angeliki. To, w jaki sposób zmaga się z przeciwnościami losu. To książka o twardym życiu, które dla nie jest łatwe szczególnie dla dzieci. To książka o uporze w dążeniu do choćby namiastki szczęścia, o poświęceniu czegoś w zamian za coś. O poszukiwaniu siebie, o trudnej sztuce przełamywania barier, ale także przełamywania własnych uprzedzeń i zahamowań. Z czasem okazuje się, że prawda jest całkiem inna niż to sobie wyobrażaliśmy. I że należy dać szansę drugiemu człowiekowi na to by coś wyjaśnił, udowodnił.
Wreszcie „Miłość z jasnego nieba” to książka o pięknej miłości dwojga pięknych, młodych ludzi. Która rodzi się powoli, w bólach. Dzięki temu jest dojrzała, piękna, akceptująca wszystkie wady, niedociągnięcia i potknięcia. Miłość, która gdy się pojawi jest prawdziwa, mocna i taka na zawsze.
Bardzo polecam książkę Krystyny Mirek. To idealny prezent na zbliżające się walentynki, ale też bez okazji. Naprawdę warto przeczytać tę książkę, nie pożałujecie swojej decyzji na pewno.

 Za możliwość przeczytania książki z całego serca dziękuję WYDAWNICTWU FEERIA


   

piątek, 20 grudnia 2013

164. DROGA DO MARZEŃ


WYDAWNICTWO: Feria
DATA WYDANIA:  9 października 2013  
LICZBA STRON: 304



Z twórczością Krystyny Mirek miałam do czynienia po raz pierwszy.  I jestem bardzo mile zaskoczona. Choć początkowo myślałam, że nie uda mi się przeczytać „Drogi do marzeń”. Mam taki głupi nawyk, że po przeczytaniu kilku stron zaglądam na ostatnią i czytam zakończenie. Tutaj to był niewybaczalny błąd, bo ostatnia strona zdradziła praktycznie wszystkie sekrety. Okropnie byłam zła na siebie. Ale po ochłonięciu, przeczekaniu kilku dni, udało się – przeczytałam. I jestem zachwycona.
„Droga do marzeń” to historia dwóch kobiet, które wydawałoby się, nie mają ze sobą nic wspólnego.
 Anna – nauczycielka, matka trójki nastoletnich dzieci. Z mężem jest bardziej z przyzwyczajenia niż z miłości. Apodyktyczna, nie znosi sprzeciwu, dyktuje domownikom co mają robić. Anna nosi w sobie przeogromny ból i ciężar. Wspomnienie z przeszłości, które ciąży na całej rodzinie. Dzieci chcą by matka uporała się sama ze sobą. Mąż też nie wytrzymuje i podejmuje najtrudniejszą decyzję w swoim życiu. Przedtem postanawia pomóc żonie w rozwikłaniu tajemnicy.
Konstancja – rozpuszczona jedynaczka, która ma wszystko, czego zapragnie. Nie liczy się z niczym i nikim. Wszystkich traktuje z góry, lekceważy. Jej nastawienie do życia diametralnie się zmienia w dniu, gdy Konstancja wszystko traci. Dosłownie. Zostało jej tylko to co ma w plecaku, ubrania na sobie i telefon. Gotówki brak, a karty zablokowane.  Zmuszona jest spać na dworcu. Najboleśniejsze dla Konstancji jest to, że „przyjaciele”, których miała mnóstwo, gdy była bogata, teraz odsunęli się od niej.
Mimo to dziewczyna nie poddaje się. Postanawia udowodnić sobie, rodzinie, a przede wszystkim zadufanym w sobie eks przyjaciołom, że jest coś warta. Że nie jest tylko plastikową lalką, która do niczego się nie nadaje. Konstancja postanawia zawalczyć o swoje marzenie. Chce otworzyć restaurację ze zdrową żywnością. Przyjaciel puka się w czoło. Przecież Konstancja nie ma nic, porywa się z motyką na słońce.
Czy Konstancji uda się zrealizować ten śmiały plan? Czy ktoś jej w tym pomoże czy dokona tego sama? Jak swój problem rozwiąże Anna? Czy posłucha dzieci i z innej strony spojrzy na męża? Czy zmieni podejście do życia i trochę odpuści?
„Droga do marzeń” to książka o tym jak niemożliwe staje się rzeczywistością. O przejrzeniu na oczy i uświadomieniu sobie, co w życiu jest naprawdę ważne. O niezwyklej zaciętości, determinacji i odwadze. O sile uczuć, niezwykle silnych charakterach i radzeniu sobie z przeciwnościami losu. To książka niezwykła. Daje ludziom wiarę w siebie, odwagę by móc coś zmienić, wreszcie siłę do działania.
Bardzo polubiłam bohaterów tej książki. Szczególną sympatią darzę Konstancję – mądrą, silną, odważną kobietę, która wie, czego chce od życia. Której miłość do drugiego człowieka jest niezmiernie silna.
Konstancja, mimo, że straciła wszystko zyskała bardzo wiele. Dużo więcej niż miała. Prawdziwą, kochającą rodzinę i przyjaciół.


Książkę tę przeczytałam dzięki WYDAWNICTWU FEERIA I PORTALOWI CZYTAJMY POLSKICH AUTORÓW