Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Joanna M. Chmielewska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Joanna M. Chmielewska. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 kwietnia 2014

183. MĄŻ ZASTĘPCZY


WYDAWNICTWO: MG
DATA WYDANIA: 19 marca 2014
LICZBA STRON: 272
ISBN: 9788377791837



 
Karolina i Piotr to małżeństwo jakich wiele. Prozaiczne problemy: brak pieniędzy, który popycha Piotra do wyjazdu z kraju oraz niemożliwe do zrealizowania marzenie, jakim jest posiadanie dziecka stawia rodzinę na zakręcie. Podczas kolejnego urlopu w kraju wątła nić, jaka łączy tych dwoje ludzi pęka. Karolina nie wytrzymuje tajemnic, kłamstw. Przyznaje się Piotrowi, że zdradziła go z jego własnym szefem i odchodzi. Dla mężczyzny to szok, z którego ciężko jest się podnieść. Unosi się honorem, zwalnia się z pracy i prawie wcale nie opuszcza swojego mieszkania.  Wciąż tęskni za swoją żoną, która nie ma zamiaru do niego wrócić. Z marazmu wyciąga go sąsiadka prosząc o drobną przysługę w mieszkaniu. I wtedy Piotr wpada na świetny pomysł. Jako że nie może od dłuższego czasu znaleźć pracy postanawia założyć firmę, która będzie zajmować się wszystkim. Taki „pan od wszystkiego”, „złota rączka”. Firma rusza mozołem, czasem trudności w pozyskaniu klientów nastręcza nazwa „Mąż zastępczy”, która niektórym kojarzy się jednoznacznie. Ale powoli, powoli i wszystko rusza z kopyta. Piotr ma po kilka zleceń dziennie. Nawet nie zdaje sobie sprawy jak wielu ludzi potrzebuje pomocy w tak błahych sprawach jak np. powieszenie kilku obrazków.
Książka „Mąż zastępczy” to idealna lektura dla zapracowanych, zmęczonych kobiet, które chcą oderwać się od szarej rzeczywistości i spędzić przyjemnie czas. Ja się przy niej nie nudziłam. Przeczyłam ją bardzo szybko i było mi przykro, że to już koniec.  Ta książka to nie tylko Piotr. To doskonałe studium cech charakteru wielu ludzi, którzy stają na jego drodze. A uwierzcie mi wcale nie jest ich mało. Od samotnej matki z dziećmi, po pantoflarza, który nie potrafi przeciwstawić się żonie, aż po samobójczynię, która zaprasza Piotra na swój koniec. Bardzo wyraźnie uchwycone są postaci małej dziewczynki – Antosi, która wnosi do książki powiew swieżości, lekkości a także Józefiny Klepackiej, która z troską o swojego kota i swoją wyniosłością była niezwykle irytująca. Ale tylko do czasu. Element tajemniczości w tej książce wnoszą spontaniczne, odbierane o każdej niemalże porze telefony od jednej i tej samej dziewczyny, która zleca Piotrowi różne dziwne, ekstremalne zadania i rozłącza się bez podania adresu.
„Mąż zastępczy” to pełna humoru, niezwykle poprawiająca nastrój czytelnika książka, której trudno się oprzeć. Bywały momenty, że czytając ją wybuchałam śmiechem, kilka razy zakręciła się w oku łza. To książka o zdradzie, naruszeniu bezwzględnego zaufania, i o próbie naprawienia wszystkiego, która kończy się fiaskiem. O wyidealizowanej miłości, o nawiązywaniu pięknych przyjaźni, o otwieraniu swojego serca przed innymi a także o oderwaniu się czasem od rzeczywistości z niedawno poznanym przyjacielem. Pokazuje, jacy naprawdę są ludzie, udowadnia, że nie tylko mężczyźni zdradzają swoje kobiety. Wydaje mi się, że odwrotnie jest znacznie częściej.  
Ja wiem jedno. Obok tej książki nie sposób przejść obojętnie. Dla mnie jest ona bardzo dobrą powieścią obyczajową. Polecam każdemu z całego serca.   Przyjrzyjcie się kobiety już sama okładka przyciąga wzrok i sprawia, że zastanawiamy się, co tym razem autorka miała na myśli.

Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję WYDAWNICTWU MG 


wtorek, 21 maja 2013

127. KARMINOWY SZAL


WYDAWNICTWO: MG
DATA WYDANIA:  17 kwietnia 2013
LICZBA STRON: 240
ISBN: 9788377791387
 
Trzy przyjaciółki: Maria, Marta i Magdalena spotykają się ponownie po wielu latach rozłąki. Wspominają czasy, gdy się poznały mieszkając w szkole z internatem. Ale najważniejszym powodem spotkań jest dawna tajemnica. Tajemnica, którą muszą rozwikłać by móc dalej normalnie żyć. Co cztery tygodnie spotykają się przy lampce grzanego wina by omówić postępy w swoim działaniu.
Maria – była zakonnica, obecnie nauczycielka matematyki, dziewczyna z dobrego domu.
Marta – pracownik biurowy, matka dwójki dzieci, żona, której brakuje bliskości męża. Dąży do perfekcji we wszystkim, co robi. Uważa że nikt nie zrobi niczego tak dobrze jak ona.
Magdalena – singielka, skacze z kwiatka na kwiatek, bardzo niezależna i pewna siebie.
Dopiero spotkanie po latach uświadamia im wszystkim, że nie tędy droga, że trzeba pomyśleć także o sobie. Świat się nie zawali jak nie będą sprawdzone klasówki na drugi dzień, że nie będzie ugotowanego obiadu czy pranie nie będzie poprasowane i poukładane w kosteczkę. Czasem warto odpuścić na rzecz spaceru, rozmowy z córką czy wieczoru z przyjacielem.
„Karminowy szal” to bardzo zajmująca i intrygująca książka. Porusza ona tematy bardzo życiowe i takie na czasie. Czyta się ją z największą przyjemnością. Dostarcza wielu fascynujących chwil. To książka o poszukiwaniu samego siebie, o miotaniu się w uczuciach i przemyśleniach, o miłości i przyjaźni, o przełamaniu samego siebie.  O trudnych relacjach z rodziną, o wyborach, które nie do końca są słuszne. „Karminowy szal” to książka pełna uczuć i emocji, które czasem ciężko przetrawić.  Nieraz łza mi się zakręciła w oku, nieraz się uśmiechnęłam i w duchu pochwaliłam postępowanie dziewczyn.
Bardzo polecam tę książkę. To nie jest zwykłe czytadło. To książka o prawdziwym życiu poruszająca serca do głębi. Niejedna z nas mogłaby się utożsamić z głównymi bohaterkami. 


Za możliwość przeczytania książki z całego serca dziękuję WYDAWNICTWU MG