Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lucyna Olejniczak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lucyna Olejniczak. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 21 kwietnia 2013

121. OPIEKUNKA, CZYLI AMERYKA WIDZIANA Z FOTELA

WYDAWNICTWO: Czarno Na Białym
DATA WYDANIA:   12 lutego 2013
LICZBA STRON: 240
ISBN: 978-83-936455-0-3




„Opiekunka” Lucyny Olejniczak to druga książka, jaką przeczytałam tej autorki. I powiem, że bardzo, bardzo mi się podobała. Niby prosta fabuła, ale niebywale interesująca. Śmiem twierdzić, a nawet po obejrzeniu wywiadu z autorką mam pewność, że opisuje ona swoje własne, autentyczne przeżycia.
„Opiekunka” to opowieść o Lucy, matce dwójki dorastających dzieci, żonie alkoholika, która w nadziei na lepsze jutro wyjeżdża do pracy do Stanów Zjednoczonych. Tam pracuje jako opiekunka osób w podeszłym wieku. Nie jest jej łatwo. Ludzie starsi są bardzo trudni w obejściu. Do tego tęsknota za domem, za bliskimi. To wszystko sprawia, że Lucy szuka bliskości Polaków wokół siebie. Nie zawsze trafia szczęśliwie, ale udaje jej się zawrzeć także kilka ciekawych znajomości.
„Opiekunka” to książka o trudnych wyborach i jeszcze trudniejszym radzeniu sobie z rozłąką. O niesamowitym poświęceniu dla bliskich i cenie jaką się za nie płaci. O przyjaźni takiej prawdziwej ale często też takiej na siłę i z przymusu, bo nie ma innego wyboru. O trudnej, ale za to pięknej miłości, która nie ma prawa istnienia. O przywiązaniu do swoich pracodawców tak wielkim, że opuszcza się ich z ciężkim sercem.
„Opiekunka” Lucyny Olejniczak to bardzo piękna i wartościowa książka. Czytając ją można na „własne oczy” przekonać się jaką „sielanką” jest praca za granicą. Polecam ją wszystkim. Może po przeczytaniu jej inaczej spojrzymy na otaczający nas świat i docenimy to co mamy.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję WYDAWNICTWU CZARNO NA BIAŁYM


czwartek, 7 marca 2013

110. JESTEM BLISKO


WYDAWNICTWO: PRÓSZYŃSKI I S-KA
DATA WYDANIA:  październik 2012
LICZBA STRON: 304
ISBN: 978-83-7839-366-5



 "Jestem blisko" to powieść Lucyny Olejniczak, której akcja dzieje się w Irlandii. Wydarzenia rozgrywają się w otoczeniu przepięknych krajobrazów.
Dwoje ludzi - Lucyna i Tadeusz, postanawia wyjechać na urlop. Ich wybór pada na Irlandię. Decydują się  odwiedzić dawno niewidzianą znajomą - Martę. Z wyjazdem tym wiążą sporo nadziei. Opracowali sobie plan zwiedzania, Tadeusz marzy o uczestnictwie w obchodach Tygodnia Miłośników Ulissesa, którym się niezmiernie fascynuje.
Do tego stopnia, że zna na pamięć niemal całą powieść, ba, nawet posiada przebranie, by wyglądać jak główna postać kultowej książki.
Marta mieszka z córką Małgorzatą w starym domu na wsi. Kobiety urzeka przeszłość tego domostwa. Szukają różnych dokumentacji i wpadają na trop pewnej zagadki. Dotyczy ona dziewczyny zamieszkującej ten dom przed stu laty. Nie wiadomo co się stało, ale młoda kobieta zniknęła w tajemniczych okolicznościach i nigdy jej nie odnaleziono. W sam środek zmagań z historią trafiają Lucyna i Tadeusz i naprawdę dobrze się bawią. Do czasu, aż w równie tajemniczych okolicznościach znika Małgosia - córka Marty. Podejrzenia i
tropy są bardzo różne i czasami nieco mroczne. Rzeczywistość okazuje się tak prosta, że aż wręcz nie do uwierzenia.
W "Jestem blisko" przewija się wiele ciekawych postaci. Najbardziej utkwił mi w pamięci znajomy Tadeusza i Lucyny - Władysław - całkowicie podporządkowany swojej żonie. Dzięki niemu właśnie, w książce tej mamy odrobinę potrzebnego nam wszystkim humoru.
Niestety, w wyniku tych wszystkich okoliczności Lucynie i Tadeuszowi nie udaje się zrealizować swoich planów. Chociaż uda im się raz czy dwa wyskoczyć do pubu, by posmakować irlandzkiego piwa, w ramach poszukiwań podziwiać piękno krajobrazu, a także poznać mentalność ludzi zamieszkujących Irlandię. Jednak zarzucają oni wszystkie swoje plany i pomagają szukać Gosi. Do poszukiwań włącza się narzeczony dziewczyny, jasnowidz oraz oczywiście pan Władysław, który próbuje wywróżyć z run, gdzie znajduje się zaginiona.
Autorka w tak sympatyczny sposób opisuje poczynania Tadeusza i Lucyny, że dałam się zwieść. Dopóki się nie wydało, myślałam, że Lucyna i Tadeusz są w wieku podobnym do mojego. Okazało się jednak, że dobiegają blisko sześćdziesiątki. Nie są małżeństwem lecz narzeczeństwem. Dodatkowo poznajemy rozterki bohaterki, związane z małżeńską propozycją.
"Jestem blisko" to lekka, odstresowująca opowieść, przy której można się wspaniale zrelaksować po ciężkim dniu. Tajemnicza, z lekką nutką grozy, trzymająca w napięciu prawie do samego końca. Czyta się ją na luzie, szybko, swobodnie.
Z miłą chęcią sięgnę po kolejne książki Lucyny Olejniczak.


Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa PRÓSZYŃSKI I SPÓŁKA oraz CZYTAJMY POLSKICH AUTORÓW.