Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Iwona J. Walczak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Iwona J. Walczak. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 lipca 2014

193. DOM ZŁUDZEŃ IGA



 WYDAWNICTWO: REPLIKA
DATA WYDANIA: 16 LIPIEC 2014
LICZBA STRON: 4O8
ISBN: 9788376742939


RECENZJA PRZEDPREMIEROWA



Nie będę owijać w bawełnę, ta książka po prostu zdobyła moje serce. A wszystko za sprawą wrednej głównej bohaterki.
Igę poznajemy w momencie, gdy jest ona na wakacjach we Włoszech. Sama – bez męża, bez dziecka. Bo musi odpocząć. To kobieta żyjąca na bardzo wysokim poziomie. Nie pracuje, bawi się z dala od problemów, trosk dnia codziennego. Dla niej nieważne jest skąd mąż ma dla niej zwitki banknotów, które daje jej na „drobne” wydatki. Ważne, że one są i Iga może poszaleć. Drogie ubrania, których być może nigdy nie założy, kosmetyki, wycieczki, przyjęcia. Mąż spełniał każdą jej zachciankę. Wszystko lega w gruzach, gdy okazuje się, że firma męża zbankrutowała a on sam odszedł do innej kobiety. Po pierwszym szoku Iga zaczyna walczyć. Nie ucieka, już raz przecież to zrobiła, zostawiając męża i dziecko. Dużo siły daje jej to, co przeżyła w młodości. I chociaż jest bardzo ciężko Iga próbuje stanąć na nogi. Próbuje nadrobić brak kontaktów z córką. Bierze ster w swoje ręce i zaczyna zawiadować firmą. Szczęściem miała rozdzielność majątkową z mężem, więc jeszcze nie wszystko stracone. Opuszcza nielubiany przez siebie dom i zamieszkuje na strychu firmy. Tam czuje się idealnie. Bardziej zbliża się do przyjaciół. Ma też swoje grzeszki. Chociażby romans z żonatym Ludwikiem, dla którego potrafi zostawić wszystko i być z nim. Ale też wreszcie coś do Igi dotarło. Zmienia się na lepsze. Z pomocą rodziny i przyjaciół przegląda wreszcie na oczy. Wie, jakie błędy popełniła i stara się by ich nie powielać.
Jak potoczą się losy Igi, czy znajdzie swoje miejsce na ziemi, czy wreszcie dobrze ulokuje swoje uczucia? Musicie przeczytać koniecznie.
„Dom złudzeń Iga” to bardzo trudna książka, mimo, że okładka mówi nam co innego. Pokazuje nam metamorfozę kobiety, która nie liczyła się z nikim i z niczym. Żyła tylko dla siebie. Kpiła z życia, aż w końcu los postanowił ją boleśnie doświadczyć. Straciła dobra materialne, ale przede wszystkim rodzinę: męża, przyjaciół.
To, co mnie uderzyło w tej książce to główna bohaterka. Iwona J. Walczak pokazała prawdę o tym, że niektóre kobiety są samolubne, złe, egoistyczne. Nie idealizuje ich, nie pokazuje jako piastunki, westalki domowego ogniska a wręcz przeciwnie.
To książka o chwytaniu się z życiem za bary, o dążeniu do celu po trupach, bezwzględnie. O miłości i przyjaźni, które przenoszą góry. O strachu, bólu, niepewności, o zmaganiach z ciężkimi chorobami, o wielkiej stracie, z której ciężko się podnieść. Ale także o nienawiści, złości, podłości. O błędach, które należy naprawiać.
„Dom złudzeń Iga” czyta się jednym tchem, jest pełna tajemnic, wartka fabuła trzyma ciągle w napięciu. Ciągle byłam zła na główną bohaterkę. Doskonałym zamierzeniem była dwutorowość akcji, podobał mi się język powieści: dość potoczny, miejscami wulgarny, dzięki czemu taki swojski.
Bardzo polecam tę książkę. Na pewno przypadnie do gustu niejednej z Was.  




 Za możliwość przeczytania książki dziękuję WYDAWNICTWU REPLIKA 


piątek, 19 października 2012

61. ZŁOCISTA DOLINA



WYDAWNICTWO: REPLIKA
DATA WYDANIA:  marzec 2012
LICZBA STRON: 416
ISBN: 978-83-76741-71-0





„Złocista dolina” to historia trzech przyjaciółek jeszcze ze studiów, które czasem się odwiedzają i dzwonią do siebie, a pewnego dnia wpadają na niesamowity pomysł.
Dorota razem z córką po rozwodzie wyemigrowała do Niemiec. Pracuje tam w domu starców. Po piętnastu latach postanawia wrócić do Polski, do swojego rodzinnego domu. Ma bardzo trudny charakter. Ciężko z nią wytrzymać nawet córce, nie mówiąc już o przyjaciółkach. Dorota wymaga od Tamary perfekcji, nie wierzy w jej siły, podkopuje jej wiarę w siebie. Córka jest przekonana, że denerwuje matkę samym swoim istnieniem. Dorota jest zgorzkniała, apodyktyczna, perfekcyjna we wszystkim, lubi rządzić.
Majka mieszka w Częstochowie. Ma męża i nastoletnią córkę. Kończy urządzać swój wymarzony dom. Majka jest nauczycielką, a z zamiłowania malarką. Uważa, że za utrzymanie żony i rodziny, za życie na poziomie odpowiada tylko i wyłącznie mężczyzna. Żyją można by rzec sielsko i anielsko. Problemy pojawiają się, gdy mąż Majki traci pracę. Po dość ostrej kłótni Majka wyjeżdża do przyjaciółek na wieś. Tam otrzymuje tragiczną wiadomość.
Kasia mieszka w Poznaniu. W dość niejasnych okolicznościach opuścił ją mąż. Wychowuje prawie dorosłego syna, ma silną więź z rodzicami. Pracuje jako bankowiec, ale coraz bardziej jej się ta praca nie podoba. Jej pasją jest fotografia, marzy o profesjonalnym aparacie, na który na razie jej nie stać.
Chciałaby coś zmienić w swoim życiu. Wyjeżdża na wakacje do Doroty i tam obie wpadają na pomysł otwarcia biznesu. Chcą zaryzykować, choć wydaje się to skokiem na głęboką wodę. Werbują do siebie również Majkę.
Gdy zaczyna łam czytać „Złocistą dolinę” po kilku stronach pomyślałam: co to jest? Strasznie dziwna mi się wydawała. Ale im dalej w las… i książka mnie oczarowała, zawładnęła mną. Czytałam o 6 rano, gdy dzieci poszły do szkoły, w kąpieli i w nocy gdy wszyscy spali.  Nie muszę chyba wspominać, że zaniedbałam większość kobiecych obowiązków.
Dla mnie książka ta jest rewelacyjna, pasjonująca. Zaprzątała moje myśli nawet wtedy gdy jej nie czytałam. Wywołała wiele emocji jakże sprzecznym i szarpała mymi uczuciami w różne strony. Idealna na oderwanie się od rzeczywistości i przeżycie z bohaterkami wspanialej przygody.
Iwona J. Walczak bardzo uważnie obserwuje ludzi i to co dzieje się wokół nich. Z niezwykłą umiejętnością i starannością opisuje wszystko na kartach swojej książki. Zdziwiło mnie jak prawdziwie namalowała obraz poznaniaków. Pokazała ich „pogardę i wyższość tylko z racji miejsca zamieszkania. Wielkopolanin ponad innymi Polakami.”
„Złocista dolina” to książka o przyjaźni, miłości i silnych więzach rodzinnych. Ale także o egoizmie, o roztrząsaniu własnych problemów nie patrząc na to, ze można kogoś ranić, o buncie wobec niesprawiedliwości.
Czytając tę książkę momentami zaśmiewałam się w głos, Ale także czasem uroniłam łezkę.
„Złocista dolina” uświadomiła mi jedną bardzo ważną prawdę. Życie jest nieprzewidywalne. Pokazuje jak niczego nie możemy do końca zaplanować bo weryfikuje ono nasze plany.
Czy dziewczynom uda się zrealizować zamierzenia na przyszłość? Przekonajcie się sami, naprawdę warto.

  Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorce Pani Iwonie J. Walczak.