piątek, 4 kwietnia 2014

180. SŁOMIANA WDOWA CZYLI KOBIETA DO ZADAŃ SPECJALNYCH


WYDAWNICTWO: REPLIKA
DATA WYDANIA: 04.03.2014
LICZBA STRON: 388
ISBN: 9788376740553





Zuzanna Roszkowska to kobieta nietuzinkowa. Mając taką osobę blisko siebie nigdy nie będziesz się nudzić. Ja sama bardzo chciałabym mieć taką przyjaciółkę. To dziewczyna, której przydarza się bardzo dużo różnych wypadków. Poznajemy ją w chwili, gdy Zu zamierza wyjść z domu, z siódmego piętra po rynnie. Normalnie przez drzwi nie może gdyż siostra zatrzasnęła je a od środka nie da się ich normalnie otworzyć. Czemu decyduje się na tak radykalny krok? Otóż Zuzanna śpieszy się na ślub, a żeby było śmieszniej na swój własny. Wszystko kończy się szczęśliwie. Zu zostaje żoną młodego lekarza. Niestety nie można powiedzieć, że jest to typowa polska rodzinka. Dziewczyna nie potrafi gotować, przypala nawet wodę w czajniku. Sprzątanie też nie należy do jej ulubionych zajęć. Ale jakoś sobie radzą, do czasu, gdy Michał podejmuje radykalną decyzję. By poprawić byt materialny rodziny postanawia wyjechać do pracy do Londynu. Zuza zostaje sama. Czasem odwiedza ją siostra Basia, która stawia ją do pionu, gotuje jej obiadki i wspiera. Dzięki swojej pracy i rodzinie Zu wcale się nie nudzi. Często odwiedza rodzinę Kowalów i próbuje rozwikłać ich rodzinną tajemnicę. Bywa także u teściowej, która złamała nogę w bardzo niekonwencjonalnych okolicznościach.

„Słomiana wdowa czyli kobieta do zadań specjalnych” to genialna komedia pomyłek i gaf. Nie raz parskałam śmiechem, dobrze, że nie czytałam jej w miejscach publicznych. W książce spotkamy uciekającego trupa, a także trupa w szafie. Pojawi się też policjant uczęszczający na przymusowy aerobik, weterynarz leczący małpy w depresji bananami z miodem a także staruszek jeżdżący zielonym karawanem.

To książka pełna nieporozumień, niedopowiedzeń. Pokazuje jak ludzie potrafią być wredni przebiegli, podstępni i nieprzewidywalni. Jak łatwo przychodzi im knucie intryg. Ale nie tylko takich Zuzanna spotyka na swojej drodze. Są też ludzie uczynni, gościnni i służący w każdej chwili pomocą. Dziewczyna wplątuje się w aferę kryminalną. Oskarżona jest nawet o morderstwo. Nocuje w celi, która w weekendy wynajmowana jest dla nowożeńców na noc poślubną.

To książka o miłości, o jakiej marzy każda dziewczyna. Dzięki jej mocy mąż przymyka oczy na roztrzepanie, rozkojarzenie i inne niedoskonałości swojej żony. O przyjaźni, która jest możliwa w każdym wieku. O niezwykłej historii rodzinnej, która wydaje się niewiarygodna.

Powiem Wam, że nie sposób przejść obok tej książki obojętnie. Każdy powinien mieć ją na swojej półce. Idealna na poprawę nastroju, na gorszy dzień, na jesienne wieczory, kiedy brak słońca. Chciałabym obejrzeć film na podstawie tej książki. Na pewno byłby rewelacyjny.    



Za możliwość przeczytania książki dziękuję WYDAWNICTWU REPLIKA.  





wtorek, 1 kwietnia 2014

179. KOTA LUBI SZANUJE


WYDAWNICTWO: REPLIKA
DATA WYDANIA: 18 lutego 2014
LICZBA STRON: 212
ISBN: 9788376740423




Hanka przyjeżdża do Warszawy z małego podkarpackiego miasteczka. Ma to szczęście, że odziedziczyła mieszkanie po krewnej. Niestety w dość niefortunnym miejscu, ponieważ jej sąsiadem z przeciwka jest agencja towarzyska. Hanka musi, więc słuchać przez 24 godziny na dobę hałasów dobiegających z zza ściany. Młoda dziewczyna, zaraz po studiach próbuje jednak ułożyć sobie życie w stolicy. Jedynymi jej przyjaciółmi są: Rysiu - cudownie ocalony ze śmietnika ochroniarz w Agencji Towarzyskiej i dwa przybłąkane koty. Hanka zaczyna swoje nowe życie od poszukiwania pracy. Wysyła setki CV przez internet. Od czasu do czasu uda jej się pójść na jakąś rozmowę kwalifikacyjną. Niestety bez rezultatów. Pewnego dnia przez przypadek czy też roztargnienie wysyła swoje CV do pewnej firmy nawet o tym nie wiedząc. Gdy odbiera telefon z korporacji z zaproszeniem na rozmowę  jest w szoku. Nie zdaje sobie sprawy, na jakie stanowisko aplikowała. Z początku nie wiedziała, co o tym myśleć, ale jak to mówią "lepsze to niż nic". Hanka nawet nie zdaje sobie sprawy, że praca ta przyniesie jej wiele dobrego. Będzie obfitować w wiele nieprzewidzianych przygód i popchnie ją do dalszego działania.
Lekka, wesoła, napisana ciekawym językiem. Jednak po zapowiedziach i przeczytaniu kilku recenzji myślę, że jest lekko przereklamowana. Spodziewałam się po niej czegoś więcej a nie potrzebnie. To świetna książka na poprawę nastroju. Mnie pomogła, nie raz uśmiałam się do łez.  Ba wyciągnęła mnie z głębokiego dołka. Ale nie ma w niej takiego wow jak niektórzy sugerowali. Ot po prostu normalna książka. Ale też dająca sporo do myślenia. Ludzie nadal przejmują się tym, co ludzie powiedzą. Stwarzają pozory żeby było tak jak sobie wymarzyli a nie zawsze to się udaje.  Wynajmują osoby do towarzystwa dla osób starszych by mieć ich z głowy bez wyrzutów sumienia, że się nimi nie interesują. To książka o przyjaźni, o trudnych stosunkach międzyludzkich, o tym jak ludzie potrafią być wredni bez powodu ot tak tylko dla swojej satysfakcji.
Bardzo polecam książkę „Kota lubi szanuje”. Jest idealna na wiosenne popołudnie. Szybko się ją czyta, łatwo się przy niej zrelaksować. Na pewno spodoba się każdemu.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję WYDAWNICTWU REPLIKA. 






poniedziałek, 31 marca 2014

GARŚĆ ZAPOWIEDZI

AŁBENA GRABOWSKA I ZWIERCIADŁO POLECAJĄ NAJNOWSZĄ POWIEŚĆ 









Lot nisko nad ziemią ukaże się 16 kwietnia 2014 roku



IWONA MENZEL I WYDAWNICTWO MG POLECAJĄ

Zacznę słowami Autorki, Iwony Menzel:
Istnieją na świecie miejsca magiczne, które budzą w nas niezwykłe emocje, jakie zazwyczaj przeżywa się tylko w stanie zakochania. Dla mnie takim miejscem stało się Podlasie. To była późna miłość i nic jej nie zapowiadało. Nie miałam babci-staruszki w chatynce pod Białymstokiem, nic mnie z tym regionem nie wiązało, nawet go nie znałam. Urodziłam się i wychowałam w Warszawie, tam też skończyłam Wydział Architektury, za mąż wyszłam w Wiedniu, a całe dorosłe życie spędziłam w Niemczech. Mieszkałam i pracowałam w Darmstadt, dawnej stolicy Hesji, na wakacje jeździłam najchętniej do Włoch albo Francji. Każde Boże Narodzenie spędzałam jednak w Polsce, bo nigdzie na świecie nie obchodzi się świąt równie uroczyście.
Dziesięć lat temu cała rodzina miała się spotkać na Wigilii u mojej siostrzenicy, która przeniosła się nad Biebrzę. Zaklinowani w nieprzerwany sznur TIR-ów pełzliśmy powolutku szosą na Białystok przez post transformacyjny pejzaż, składający się głównie z reklam, przyczep imbisowych, bud z kebabem i okólników dla gipsowych sarenek oraz krasnali. Jak tylko jednak zjechaliśmy z wylotówki, otworzył się przed nami inny świat. Po horyzont rozciągał się nietknięty ręką człowieka krajobraz, a nad nim niebo dziwnie szerokie, jakby  powierzchnia Ziemi miała tu inną krzywiznę. W kompletnej ciszy zaczął padać na tę pustkę grubymi płatkami śnieg, zmierzchało się, światła reflektorów wyławiały co jakiś czas z mroku przydrożny krzyż, kapliczkę, stadko saren na łące, samotną chałupę z jasnym kwadratem okna, mocno wrośniętą w pole. Obrazy, przeniesione z innego czasu i z innej przestrzeni, osobliwe i zagubione w otaczającym je świecie jak dryfująca po wzburzonym oceanie kra.

Dziś Iwona Menzel mieszka w tym magicznym miejscu i proponuje Państwu powieść Szeptucha







W zagubionych wśród nadbiebrzańskich bagien Waniuszkach modlitwą i ziołami leczy stara Oleszczukowa. Kiedy niespodziewanie umiera, wieś oczekuje od jej wnuczki Oleny, że będzie kontynuowała rodzinną tradycję. Olena rezygnuje z marzeń o studiach medycznych i zostaje wioskową szeptuchą.
Życie w Waniuszkach wciąż jeszcze opiera się na niewzruszonym fundamencie zasad, tradycji i Słowa Bożego. Wszystko ma tam swój ład, ludzie czynią to, co do nich należy, każdy wie, gdzie jest jego miejsce. Jednak nawet i do Waniuszek nieuchronnie nadciąga nowe.
Legenda o tajemniczym pustelniku, który na uroczysku Łojmy zbierał popsute lalki i przybijał je do drzew, sprowadza do Waniuszek znanego filmowca z Warszawy, Alka Litwina. Olena pomaga mu odnaleźć ślady zagadkowego samotnika, uważanego przez okoliczną ludność za świętego. Choć szeptucha i reżyser żyją w dwóch zupełnie odmiennych światach, wspólne poszukiwania zbliżają ich do siebie. Olena znajduje w Alku przyjaciela i powiernika, z którym może się podzielić sekretami swojej sztuki lekarskiej i najskrytszymi myślami. Po raz pierwszy w życiu nie czuje się samotna…

Patronat nad książką objęły: Radio Białystok, Gazeta Współczesna, granice.pl, magazyn literacki Książki.

Szeptucha ukaże się 16 kwietnia


REPLIKA PREZENTUJE 




 Weronika w wieku dziewiętnastu lat przeżyła koszmar – jej matka została brutalnie zgwałcona i zamordowana we własnym mieszkaniu. Sprawcy nigdy nie odnaleziono, a policja umorzyła sprawę.
Dziesięć lat później historia się powtarza – Olga, najlepsza przyjaciółka Weroniki, która kiedyś pomogła dziewczynie pozbierać się po tragedii, również ginie w podobnych okolicznościach...



 Aurora Teagarden – dla przyjaciół: Roe – sympatyczna, choć niezbyt wysoka okularnica, tym razem na tropie mrocznej zagadki sprzed sześciu lat.
Wydaje się, że odkąd w jej życie wkroczył bogaty biznesmen Martin Bartell, Roe wreszcie czuje się spełniona. Pomimo różnicy wieku i doświadczenia, Martin doskonale wie, czego pragnie jego narzeczona, i w ramach prezentu ślubnego ofiarowuje jej dom Juliusów. Historia budynku od lat fascynuje Aurorę – rodzina, która poprzednio w nim mieszkała, sześć lat temu zniknęła bez śladu...







Jim Rook jest nauczycielem języka angielskiego w szkole specjalnej. Wiele lat temu omal nie umarł na skutek powikłań po poważnym zapaleniu płuc. Od tego czasu posiada wyjątkowe umiejętności postrzegania zjawisk nadprzyrodzonych, a także komunikowania się z duchami...

WSZYSTKIE TRZY KSIĄŻKI UKAŻĄ SIĘ 2 KWIETNIA

środa, 26 marca 2014

178. JAJKO Z NIESPODZIANKĄ


WYDAWNICTWO: LITERACKIE
DATA WYDANIA: 3 kwietnia 2014
LICZBA STRON: 297
ISBN:  9788308053409

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA

Agnieszka Krakowiak – Kondracka to scenarzystka najczęściej oglądanego serialu medycznego w Polsce. Jako że i ja go czasem oglądam strasznie się ucieszyłam, gdy w moje ręce trafiła debiutancka książka właśnie tej Pani.
„ Jajko z niespodzianką” to opowieść o samotnej matce wychowującej bardzo mądrą i rezolutną trzylatkę. Mimo pewnej wady dziewczynka rozwija się nad podziw sprawnie i czasem nie daje mamie wytchnienia.
Będąc dzierlatką Ada zakochała się w szalonym młodzieńcu Davidzie. Podążyła za nim w świat. Wyprawy w egzotyczne tereny, często tam gdzie nikt inny nie postawił stopy. Żyć nie umierać, wakacje cały rok. Do czasu aż Ada nie dowiaduje się, że jest w ciąży. Od tej pory sielanka zamienia się w koszmar.  Mąż ma nadzieję, że Ada usunie ciążę i będzie tak jak dawniej. Nic bardziej mylnego. Tym bardziej, że dziewczynka rodzi się bardzo chora.
Przez trzy lata samotności Ada nauczyła się radzić sobie w trudnych sytuacjach bez niczyjej pomocy. No prawie. Jest przecież mama mieszkająca dwa piętra niżej. Adzie udało się przetrwać trudne chwile zaraz po porodzie córki. Ma wymarzone mieszkanie, świetną, dobrze płatną pracę. Dzięki temu może zapisać Julkę do prestiżowego, prywatnego przedszkola. Już w niedługim czasie poznaje bardzo wielu ludzi, często bogatych i snobistycznych. Z początku ciężko jej się odnaleźć w tym towarzystwie, ale powoli, powoli wszystko się zmienia. I Julka doskonale radzi sobie wśród rówieśników. Jednak Ada martwi się tym, że najlepszym przyjacielem córki jest chłopiec – Michał, a dziewczynka spędza czas najczęściej właśnie wśród chłopców. Ale przecież Ada w dzieciństwie była taka sama.  
Jak potoczą się losy tych dwóch wspaniałych kobiet? Musicie przekonać się sami czytając tę książkę.
„Jajko z niespodzianką” to bardzo udany debiut literacki. Przyznam, że ja nie czytałam tej książki. Ja ją pochłonęłam w dwa wieczory. Gdyby nie ból głowy pewnie byłby to jeden. To niezwykle barwna i zaskakująca swoimi wątkami powieść obyczajowa. Wkradają się w nią elementy intrygi, romansu a nawet lekki wątek kryminalny. Autorka w niezwykle wyraźny sposób nakreśliła sylwetki głównych bohaterów. Bardzo prawdziwie oddała obraz naszego społeczeństwa z różnych warstw społecznych. Widać, że, na co dzień jest dobrą obserwatorką.   
Książka ta naładowana jest silnymi emocjami. To prawdziwe jajko z niespodzianką. Śmiałam się do łez, płakałam, złościłam i bałam. Czemu faceci są tacy mało domyślni, czemu zachowują się jak tchórze w tych najważniejszych dla nas momentach – nigdy tego nie zrozumiem. To książka o trudnej sztuce wyborów, o próbie naprawienia czegoś, co już nie ma prawa bytu. O chęci odcięcia pępowiny, stawianiu wreszcie na swoim, i nie słuchaniu rad innych. O walce o siebie i nie poddawaniu się w trudnych sytuacjach, z których wydawałoby się nie ma już wyjścia. Ale przede wszystkim jest to książka o miłości, której z początku Ada zdaje się nie zauważać. O trudnej próbie nawiązywania przyjaźni. Zarówno tej dorosłej jak i tej dziecięcej, która jest przecież równie ważna, jak nie ważniejsza. I nadziei, że wreszcie wszystko się ułoży. Nie mogę tu pominąć także niezwykłej więzi, jaka łączy matkę i córkę – Irenę i Adę. Z Wydaje się być ona bardzo krucha jednak pozory mylą i to bardzo.
Bardzo podobała mi się ta książka. Taka dobrze napisana obyczajówka. Opisy wartkiej akcji dopracowane są w każdym szczególe. Niezwykle barwne i obrazowo uchwycone. Czytając je łatwo mogłam sobie wyobrazić i bohaterów i sytuacje, w jakich się znaleźli. Do teraz mam przed oczami obraz Pati.
Bardzo polecam i proszę o więcej takich książek.  

Za możliwość przeczytania książki dziękuję WYDAWNICTWU LITERACKIEMU