wtorek, 2 kwietnia 2013

116. SZKOŁA ŻON


WYDAWNICTWO: FILIA
DATA WYDANIA: 17 kwietnia 2013
LICZBA STRON: 256
ISBN: 9788363622176

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA




Julia z przyjaciółkami świętuje swój rozwód. W restauracji, w której są ogłaszany jest konkurs. Julka bierze w nim udział i wygrywa wycieczkę do SPA.  Michalina to bardzo młoda dziewczyna, która robi wszystko by dogodzić swojemu partnerowi. Szczególnie zależy jej na sferze erotycznej. Ale czy on jest tego wart? Marta to zaniedbana, zahukana pani domu, idealna żona i matka.  Poświęcając się dla innych Marta zapomina o sobie. Dlatego bliscy (nie, nie mąż) robią wszystko by to zmienić, by dziewczyna znów poczuła się pełnoprawną kobietą. Jadwiga to kobieta po pięćdziesiątce. Dowiadując się o kolejnej zdradzie męża stawia wszystko na jedną kartę. Robi coś tylko dla siebie i wyjeżdża na trzytygodniowy urlop. Wszystkie cztery kobiety spotykają się w „Szkole żon”, w której wykłady trwają właśnie trzy tygodnie. Panie są tam przede wszystkim dla swojej przyjemności przy okazji nabywając przydatne umiejętności. I tak mają cudowne erotyczne kąpiele i masaże, saunę, ćwiczenia i wiele innych zajęć.
„Szkoła żon” to kolejna książka Magdaleny Witkiewicz po przeczytaniu której mam ochotę na więcej. Szczególnie epilog mnie rozczarował. Chciałabym bardziej rozbudowanego zakończenia. Ale ja nie jestem pisarką i się nie znam. Książka promowana jest, jako erotyk. Przyznam szczerze, że bardzo się bałam tego określenia. Nie lubię tego typu książek. I tu zostałam bardzo mile zaskoczona. Spodziewałam się erotyzmu wyglądającego z każdego kąta książki, z każdej strony. A tu: zgrabnie wplecione w fabułę wysublimowane sceny erotyczne wręcz dodają jej smaku. Nie są one przesadzone ani zbyt nachalne. Są takie w sam raz i na miejscu. „Szkołę żon” czyta się jednym tchem i ciężko się od niej oderwać. Autorka na przykładzie głównych bohaterek pokazuje nam, z jakimi kłopotami borykają się współczesne kobiety. Zdrada, samotność, wyobcowanie, oddalanie się od współmałżonka, ucieczka od problemów w alkohol. A także problemy z samoakceptacją, z wyglądem zewnętrznym. Przecież z tymi wszystkim borykają się kobiety na co dzień.
„Szkoła żon” to cudowna książka. Zaskakująca biegiem wydarzeń, pełna miłości i ciepła. Napisana z humorem a jednak poruszająca poważne tematy bliskie sercu każdej z nas.
Bardzo polecam „Szkołę żon”. Czytając ją można na chwilę oderwać się od swoich trosk i zmartwień, od szarości za oknem i przenieść się do pięknego kurortu gdzie zrobią dla ciebie wszystko. Ja z miłą chęcią bym tam pojechała choćby na weekend.  

Za możliwość przeczytania książki z całego serca dziękuję autorce Magdalenie Witkiewicz

10 komentarzy:

  1. O tak, chcę oderwać się od szarości za oknem ... książka z humorem i ciepła ... to coś dla mnie :)bęęe się za nią rozglądała.

    OdpowiedzUsuń
  2. Już widziałam, jak polecałaś tę książkę na facebooku :) Zwrócę na nią uwagę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miłośniczko, a u mnie napisałaś, że erotyki Cię już nie interesują, że nie sięgniesz po ten tytuł... a było to 18 marca, szybko zmieniasz zdanie...

      Usuń
  3. Odkąd pochłonęłam Mistrza w jedno popołudnie, to czekam na Szkołę żon z utęsknieniem!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo zachęcająca recenzja

    OdpowiedzUsuń
  5. I ja czuję się zachęcona :)

    OdpowiedzUsuń
  6. cieszę się, że i Tobie przypadła do gustu, ja również nie uważam, że to erotyk, w każdym bądź razie nie taki jak "Mistrz"

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam "Opowieść niewiernej' i byłam zachwycona.
    Ciekawa jestem jak z tym tematem poradziła sobie autorka, bo Ty tak naprawdę niewiele nam zdradzasz.

    OdpowiedzUsuń

  8. Recenzja bardzo ciekawa i zachęcająca:) Może uda mi się zdobyć tę książkę i przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń