sobota, 9 marca 2013

111. PROWINCJA PEŁNA GWIAZD

WYDAWNICTWO: MG
DATA WYDANIA: 2010
LICZBA STRON: 374
ISBN: 978-83-61297-89-5
 
„Prowincja pełna gwiazd” to druga książka z serii mazurskiej sagi Katarzyny Enerlich. Poznajemy w niej dalsze losy Ludmiły i Martina. Przekonujemy się, że życie młodego małżeństwa nie zawsze jest usłane różami. Po ciężkiej chorobie umiera teściowa Ludmiły. Rodzi im się piękna córka – Zosia, która kradnie serca wszystkich domowników oprócz ojca. Małżeństwu udaje się wybudować dom, pięknie go urządzić i zamieszkać w nim. Niestety na związku Ludmiły i Martina pojawiają się kolejne, dość poważne rysy, które prowadzą do ciężkiego kryzysu.
Hania i Piotr nie wytrzymują życia we dwoje. Poddają się i rozstają. Jednak Piotr nadal obecny jest w życiu rodziny, jako najlepszy przyjaciel wciąż mając nadzieję na coś więcej. Bardzo pomaga Ludmile w pierwszych dniach jej samotnego macierzyństwa a także później, gdy jej małżeństwo przeżywa kryzys. Jednak dziewczyna daje mu do zrozumienia, by nie robił sobie złudnej nadziei.
Bardzo zaciekawił mnie proces poszukiwań historii rodziny Goldów. Okazuje się, że byli oni Żydami.  W poszukiwaniu rodzinnych korzeni siostry przemierzają Polskę wzdłuż i w szerz. Przypadkowy wyjazd do Łodzi oraz szczęśliwy zbieg okoliczności sprawiają, że dziewczyny trafiają na niezwykłą pamiątkę rodzinną, która niestety nie jest w ich zasięgu.
Jak widać książka jest wielowątkowa, co czyni ją niezwykle interesującą. Przyznam, że „Prowincja pełna gwiazd” nie była dla mnie lekką lekturą. Dużo czasu zabrało mi jej przeczytanie. Jest bardzo opisowa, dialogów w niej jak na lekarstwo. Ale książki są po to żeby je kontemplować, a ta do takich należy.
W „Prowincji pełnej gwiazd” Katarzyna Enerlich porusza wiele bardzo ważnych i trudnych tematów. Brak zaufania, kłamstwa, miłość zbyt wielka i zaborcza by ją udźwignąć. A także poszukiwanie swojego miejsca na ziemi i swojej tożsamości. To wszystko możemy znaleźć w tej książce.
Bardzo polecam „Prowincję pełną gwiazd”. Przekazuje nam ona wiele wartości i dużo można się z niej nauczyć obserwując zachowania głównych bohaterów.
Już nie mogę się doczekać, kiedy zabiorę się za czytanie kolejnych części „Prowincji….”   

Za możliwość przeczytania książki dziękuję WYDAWNICTWU MG.  


4 komentarze:

  1. Zazdroszczę Ci, że miałaś możliwość zapoznania się z tą serią. Brzmi bardzo ciekawie, więc intensywniej rozejrzę się za tomem pierwszym :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam ostatnio Prowincję pełną smaków, jak zwykle zaczęłam od końca:) ale trzy wcześniejsze mam na półce, więc mam nadzieję wreszcie sięgnąć:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam jeszcze żadnej książki autorki ... może kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  4. Książki które Czytasz to literatura raczej kobieca.Nic oczywiście szowinistycznego nie mam na myśli.Te książki raczej faceta nie zainteresują.Fajnie je opisujesz i na pewno Twoje recenzje są doskonałą zachętą dla zainteresowanych do ich przeczytania.Mi podoba się strona graficzna " Uzależnionej od czytania ". Wielki szacun bo wkładasz w swojego bloga dużo pracy.

    OdpowiedzUsuń